PDF Drukuj Email
HISTORIA HUFCA JAWOR


Ponad 80 lat w życiu człowieka to bardzo dużo. W życiu organizacji to wychowanie kilku pokoleń tych, którzy w harcerskich mundurkach wynieśli harcerską przygodę i harcerskie wychowanie. Życie mierzy się nie kalendarzem, lecz sumą wrażeń. Bo co może dać więcej wspomnień niż dobra gromada zuchowa lub drużyna harcerska. Wspomnienie harcerskie pozostaje na całe życie, chociaż lata mijają bezpowrotnie. Ile nie przespanych godzin przy ogniskach, na obozowych wartach, ile wysłuchanych gawęd, wyśpiewanych piosenek, ile biegów, sprawności i stopni, kilometrów przebytych szlaków. Ile radości z kąpieli wodnej i słonecznej, ile zawartych przyjaźni i młodzieńczych sympatii. A wszystko przeżyte z sensem, w dążeniu do wytyczonego celu - służenia bliźnim i Ojczyźnie.

Początki organizowania harcerstwa w Jaworze przypadają na okres wakacyjny 1945 r., a więc wtedy, kiedy osiedliła się tu już większa grupa Polaków. Pierwsza harcerska zbiórka odbyła się 1 sierpnia 1945 r. . Instruktorowie, przybywający na ziemie odzyskane do Jawora wzajemnie się nie znali, obce było dla nich środowisko, w którym mieli działać. Zważywszy, że na tym terenie nie było tradycji, rozpoczęli trudną i pionierską pracę. Siedzibą hufca jak i pierwszej założonej w Jaworze drużyny był dom przy ulicy Parkowej 14 (Przyjaciół Żołnierza). Datę 5 listopada przyjmuję się za formalne zarejestrowanie Hufca ZHP Jawor. Od tego momentu w poszczególnych szkołach powstają liczne drużyny harcerskie - ich pracami zajmowali się tacy instruktorzy jak dh. Andrzej Słowik, dh. Tadeusz Uziembów, dh. Zbigniew Góralski, Włodzimierz Musiał. Z dniem 1 kwietnia 1948 r Jawor podporządkowany został Hufcowi ZHP w Świdnicy. Pod koniec lat czterdziestych mogliśmy doliczyć się już 26 drużyn, a już w roku 1952 - 37 drużyn.

W tym okresie nieocenionym instruktorem, organizatorem wielu obozów, zawodów sportowych był dh Henryk Brzeziński, o którym pisano tak: "człowiek, który wypróbował na sobie kawałek historii najnowszej, trochę przeżył, jeszcze więcej widział, niejedno zrozumiał i umiejętność życiową przekazuje harcerstwu"

A później. A później zaczęły masowo powstawać liczne szczepy, związki drużyn, jak i pojedyncze drużyny. Nie było żadnej większej placówki czy instytucji w Jaworze gdzie nie działałaby jakaś grupka harcerska. W tym okresie Jawor słynął z rewelacyjnych drużyn specjalnościowych, takich jak żeglarska - dh Czesława Józefowskiego, krótkofalarska - dh Tadeusza Sowizdrzała, pożarnicza, Rotor - nie muszę chyba więcej nic dodawać, i na prawdę wiele innych. Sporo ludzi twierdzi, że były to złote lata dla polskiego harcerstwa. To właśnie wtedy uruchomiono bazę nadmorską w Rozewiu (1970 r.), gdzie corocznie zjeżdżała się cała rzesza jaworskiej młodzieży - starsi instruktorzy pamiętają, że gościła ona rokrocznie nawet po 2000 i więcej dzieci (na 3 turnusach).

Nasi harcerze byli obecni wszędzie, poczynając od pierwszych edycji Arsenału w Warszawie, po liczne obozy w Bieszczadach, na Mazurach... Był również okres kiedy to Hufiec Jawor wchodził w skład Chorągwi Legnickiej, rozwiązanej w późniejszym czasie. Z biegiem lat zmieniali się i komendanci. Na tym polu najbardziej zaznaczyli się dh. Jan Madera, dh. Tadeusz Koniak, a wreszcie dh. Halina Madej, która pełni tą funkcję po dziś dzień. To właśnie za jej kadencji w 1995 r. zmieniono siedzibę Hufca, przenosząc ją z ciasnego Zamku Piastowskiego do nowo przejętego obiektu po koszarach przy ul. Gagarina. Jak by nie mówić, należy przyznać rację tym, którzy głośno wygłaszają opinię, że posiadamy jeden z najlepszych obiektów przeznaczonych do tego celu zarówno w Chorągwi, a ja dodam - i w Polsce. Jest to niewątpliwie zasługa obecnych władz Hufca, jak i samych drużyn, które to częstokroć brały udział w pracach nad renowacją tych pomieszczeń.

Od kilku lat hufiec żyje głównie akcją letnią w Rozewiu. To na tym obozie powstawały harcerskie piosenki i wygłaszane były przez poszczególnych instruktorów niezapomniane gawędy. Po kilkudziesięciu latach możemy w naszych umysłach odmalować wspólną atmosferę tych ognisk, z których dymy i iskry rozwiał wiatr. Pozostały dziś tylko popioły, bo ogień już dawno zgasł. Pozostały wspomnienia i zapamiętane z tamtych lat piosenki. I jeszcze, pozostali w cywilnych ubraniach dawni harcerze, którzy swoje krzyże przechowują starannie, wciąż czujących się bliscy harcerstwu.

mat. przyg. dh. E. Żądło

 

... Czas napisać nową Historie, to co powyżej było już dawno, czas napisać coś poniżej...
o tym co zdarzyło się w ostatniej dekadzie,
o rządach byłej i nowej władzy,
 Liczymy, że pomożesz Nam stworzyć Historie Naszego Hufca!

 

Sondy